Siedzę sobie cichutko zamyślony przy swoim modelarskim
blacie z przyjemnością wodząc wzrokiem, raz to na sporych rozmiarów kufel od
Karczmarza, w którym to małe wesołe banieczki urządzają sobie ciągłe wyścigi w
pysznym złocistym płynie, raz to na okno,
za którym wiosna już rozpoczęła swoje coroczne przepychanki z zimą. Jest
miło
i błogo, a jedyna myśl jaka w tej chwili kołacze mi się po głowie to –
chwilo trwaj.
Poddawszy się temu nastrojowi już prawie bez reszty zatraciłem
się w tej harmonii bezwiednie stając się tym płynem, wiosną, słodkim bezmyślnym
trwaniem, gdy nagle wyrwał mnie z zadumy, dobiegający z pudełka na figurki,
chrapliwy głos komtura Hermana – Baby! Gdzie te baby?!
- Jakie znowu baby!- spytałem poirytowany- A w ogóle to od
kiedy ciebie interesują baby? Myślałem, że reguła zakonna już dawno zawiązała ci
interes na supeł – zażartowałem.
Herman żachnął się, zamachał rękami i rozszwargotał się na
dobre -Nie baby, tylko baby ale pruskie, czyli chłopy! Chłopy baby!
- Uśmiechnąłem się serdecznie gdyż
przypomniałem sobie podstawowe zasady postępowania z wariatami. -Chłopy baby
powiadasz – rozpromieniłem się jeszcze szerzej
i powoli odsunąłem się na
bezpieczną odległość.
Herman widząc to, poczerwieniał jeszcze bardziej, a mus
Wam wiedzieć że raptus to
i gwałtownik okrutny i wyryczał z prędkością karabinu
maszynowego m42 - Baby! Nie kobiety, tylko takie baby z kamienia!!! Verstehst du
oder soll ich es dir auf Deutsch erklären?!!- wycharczał.
– O nie nie!-
zagrałem na czas – po co te nerwy? Zobacz już wiosna na karku, zaraz ruszysz w
pole na jedną z twoich ulubionych rejz. Powyrzynasz trochę pogan to ci
przejdzie złość
i fluidy ci się rzucać nie będą.- powiedziałem najbardziej
łagodnie jak potrafiłem -a teraz spokojnie wytłumacz o co ci chodzi z tymi
babami.
-O św. Stefanie – westchnął komtur- nie baby tylko kamienne
posągi w Pomezani, Galindii
i okolicznych krainach, które wkrótce
schrystianizujemy. Miałeś przygotować je jako znaczniki do gry.- już całkiem
spokojnie przypomniał Herman i usiadł poprawiając uprzednio swój komturski
płaszcz zdobny w czarny krzyż ciut większy niż pozwalała na to reguła zakonna.
- Aaaa to o to ci chodzi. Przez cały czas mówiłeś o
antropomorficznych posągach znajdowanych na pomorzu zwanych
babami. - powiedziałem. Komtur tylko pokiwał głową.
– Dlaczego nie mówiłeś od
razu, że o to ci chodzi? Po co te szarady? – tym razem komtur nie wydał z
siebie żadnego dźwięku ale w jego oczach na chwilę pojawiło się coś bardzo,
bardzo złego. Coś co na myśl przywodzi szczęk oręża i huk pożarów oraz powoduje
zimne ciarki na plecach.
-Oczywiście. Zrobię ci je bezzwłocznie – wyszeptałem wystraszony i delikatnie zamknąłem wieczko
pudełka na figurki.
![]() |
Kadr z filmu Stara baśń. Pomnik łudząco przypomina kamienną babę z Barcian. |
W XVIII- XIX w. przekazach ludowych te antropomorficzne posągi datowane na XI-XII w. zachowały się jako przedstawienia dziewczyn (nie zawsze, jest kilka męskich interpretacji) zaklętych w kamień, najczęściej przez własne matki. Czy to przypadkiem złorzecząc, czy też celowo i rozmyślnie. Ale nie czas i miejsce teraz bajać o legendach obrosłych wokół tych dosyć licznych wczesnośredniowiecznych posągów. Jeśli ktoś chce zgłębić to zagadnienie dokładnie, polecam pracę zbiorową pod redakcją Jerzego M. Łapo i Grzegorza Białuńskiego pod tytułem „Pruskie Baby Kamienne” a w niej artykuł Seweryna Szczepańskiego dokładnie opowiada o tym zagadnieniu. Kto chce niech czyta.
My zaś wróćmy do naszego wątku. Baba – odnośnie do tych przedstawień to nic innego jak zapożyczony z języków kultur stepowych – Przodek. I właśnie do takiej interpretacji tego słowa skłania się lwia część badających te rzeźby.
Czyli to posągi przodków? Wygląda na to, że tak i to w dodatku mężczyzn. Zakłada się również, iż mogły to być rzeźby stawiane dla upamiętnienia jakiegoś lokalnego bohatera, kapłana, by ten w podzięce za pamięć nadal opiekował się i pomagał danej społeczności.
Co ciekawe, zgłębiając zagadnienie spotkałem się też z przypisywaniem tych pomników,
nie komu innemu, tylko Zakonowi Krzyżackiemu. Miały one usprawiedliwiać ich podboje niezbicie świadcząc o pogańskości ziem podbijanych. Choć zgodna z lisim charakterem działań zakonu, jednak teza ta wydaje się być najmniej prawdopodobna i na obecnym etapie badań trudna do obronienia.
![]() |
Mapa rozmieszczenia kamiennych antropomorficznych posągów https://histmag.org/Baby-pruskie.-Tajemnicze -sredniowieczne-posagi-MAPA-21903 |
Jak wyglądały owe baby?
Były to pomniki wykonane z kamienia, który najprawdopodobniej już wcześniej przypominał kształt ludzki. Najczęściej
wielkości 1-1,7m z wyraźnie wyodrębnioną głową
i zaznaczonym korpusem.
Przedstawiają one mężczyzn, na co wskazują schematycznie rzeźbione brody i wąsy. W
podobnie schematyczny sposób przedstawiane są liczne artefakty, najczęściej róg
do picia (prawie na każdej babie) i uzbrojenie hełmy, tarcze i miecze. Można
też doszukać się elementów stroju i ozdób pozwalających datować ich powstanie
na okres między XI-XII w.
![]() |
Baba z Barcian ustawiona na dziedzińcu zamku olsztyńskiego Autorstwa Margoz - Praca własna, CC BY-SA 4.0, https://commons.wikimedia. org/w/index.php?curid=4491186 |
![]() |
Baba z Barcian w miniaturze |
Hmm…zamyśliłem się. Herman von Oppen, ten stary
Krzyżak, ma tym razem racje. Rzeźby te,
jak żadne inne, nadają się na tak potrzebne znaczniki do gry Saga. I co więcej,
bez problemu będą pasować do armii reprezentujących frakcje pogańskie (jako
posągi trącające o sacrum), jak i do armii chrześcijańskich, jako np. słupy
graniczne (w tym charakterze były wykorzystywane przez Krzyżaków w okresie XIII
w.) lub jako symbole pokonanego pogaństwa.
Muszę przyznać, że nieźle to sobie
wykoncypowałeś ty chytry Krzyżaku- powiedziałem pod nosem i zabrałem się do
pracy.
-Ja, ja- dobiegło z pudełka na figurki.
![]() |
Miniatura baby z Susza/Nipkowia |
![]() |
Baba z Susza/Nipkowia https://archeologia.pl/baby-pruskie/ |
Postanowiłem wykonać miniatury trzech różnych bab pruskich.
A mianowicie najbardziej reprezentacyjnej baby z Barcian, baby z Susza/Nipkowa i baby
z Mózgowa/Laseczna.
Na początku sporządziłem sobie gipsowe „kamienie” w
kształcie ludzkim, a że wiedziałem jakie baby będę chciał skopiować to od razu
nadałem im odpowiednie wymiary. Potem za pomocą ostrego noża, dłutka i
lancetu….. no właśnie jak to najlepiej opisać. Myślę,
że najlepiej oda to anegdota
dotycząca Michała Anioła, który zapytany o to jak rzeźbić, odparł beztrosko, iż
to wcale nie jest trudne. Wystarczy usunąć te części kamienia, które nie są w
rzeźbie potrzebne. Tak też, raczej mniej niż więcej zrobiłem. Teraz jeszcze
malowanie podstawki i znaczniki/ozdobniki
sagowego stołu bitewnego gotowe.
![]() |
Baba z Mózgowa/Laseczna Autorstwa Pumeks - Praca własna, CC BY-SA 4.0, https://commons.wikimedia. org/w/index.php?curid=8340078 |
![]() |
Baba z Mózgowa/Laseczna miniatura |
Jeśli dotarłeś do tego momentu, drogi czytelniku, to jestem
z ciebie prawdziwie dumny
i dziękuje Ci za to żeś wytrzymał i z nudów nie
zasnął. Mam nadzieję, że ta skromna
garść podstawowych informacji o tych reliktach czasów dawnych, przyda Ci się
kiedyś
i że w pewien sposób ubogaci Twoją przygodę z tą piękną grą bitewną,
jaka bez wątpienia jest Saga. A gdybyś
zapragnął posiadać takie znaczniki u siebie to wspomnę, iż już wkrótce powinny
się pojawić w asortymencie Kuźni Goblina z którą „Tęgie Granie” rozpoczyna
- mam
nadzieję owocną współpracę. Szybszą opcją będzie wzięcie udziału w najbliższym turnieju
sagi pt. III Kędzierzyńsko-Kozielskie Meeeee-lee. Oblężenie grodu Koźle, na
którym każdy uczestnik otrzyma komplet wykonanych przeze mnie miniaturowych bab pruskich.
Tamtatadej.
Piękne.
OdpowiedzUsuńAle fajna koncepcja i świetne wykonanie.
OdpowiedzUsuńNajpierw myślałem że wycinasz w styrodurze, a taka niespodzianka w rzeźba w gipsie!
Sprytne posunięcie, łatwiej zrobić do tego formę ze silikonu i później odlewać!
Może podskoczę do Kędzierzyna popatrzeć jak wyglądają baby na live :)
Zapraszamy. 2-3marca mamy tu duży turniej sagi. Sa jeszcze miejsca....
Usuń